Chopin nie tańczył kujawiaka

W Święto Niepodległości warto znaleźć chwilę do namysłu nad naszą narodową tożsamością. Okazję do tego daje nam Halina Goldberg, której książka O muzyce w Warszawie Chopina  ukazała się w tym roku po polsku nakładem Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Nie o książce chcę tutaj jednak pisać, ale o artykule opublikowanym w wiosennym numerze „19th-Century Music”. Goldberg … Continue reading Chopin nie tańczył kujawiaka

Advertisements

Muzyka telegraficzna

Trudno o bardziej adekwatną lekturę na dzień zaduszny niż artykuł o telegrafie. W latach 40. XIX w. telegraf zagościł na dobre w powszechnej świadomości europejczyków i amerykanów. O ile jego fizyczna obecność w przestrzeni publicznej była faktem, o tyle wiedza na temat zasady jego działania nie była szeroko rozpowszechniona. Nieznajomość tej zasady sprawiła, że odgłos grającego … Continue reading Muzyka telegraficzna

Cukierkowa rewolucja obyczajowa

Ostatnia opera Berlioza Béatrice et Bénédict oparta na szekspirowskiej komedii Wiele hałasu o nic na pierwszy rzut ucha poziomem słodyczy zdaje się niebezpiecznie zbliżać do lukrowanego pączka z przesłodzonym nadzieniem. Tryb mollowy na kartach partytury gości rzadko, pełniąc funkcję analogiczną do kropli spirytusu w pączkowym cieście. Jak kropla alkoholu zapobiega nasiąknięciu pączka tłuszczem, pozwalając ciastku zachować … Continue reading Cukierkowa rewolucja obyczajowa

Ucho Debussy’ego

Ucho van Gogha stało się ciekawe głównie dlatego, że zostało odcięte, ucho Debussy’ego przeciwnie, interesuje dlatego, że zostało na swoim miejscu. Alexandra Kieffer nie przygląda się muzyce od strony jej komponowania ani wykonywania. Interesuje ją muzyka jako przedmiot słuchania i słyszenia. Także kompozytor jest dla niej przede wszystkim słuchaczem. Alexandra Kieffer, The Debussyist Ear: Listening, … Continue reading Ucho Debussy’ego

Kultura, czyli konflikt

Kultura, czyli konflikt – tak brzmiał tytuł wykładu wygłoszonego przez Michała Pawła Markowskiego podczas Medytacji Filozoficznych w Łazienkach Królewskich. Nie są to może słowa Timothy'ego Cochrana, ale oddają sedno argumentacji amerykańskiego muzykologa. Broni on choreografii Niżyńskiego do Preludium do Popołudnia Fauna Claude'a Debussy'ego, wskazując że choć nie przypadła do gustu kompozytorowi, doskonale odsłania sens jego muzyki. Robi to jednak nie na zasadzie zabalsamowania (w oryginale pada tu słowo embalment), a więc utrwalenia, zakonserwowania, podtrzymania wyrazu muzyki w tańcu, ale na zasadzie konfliktu.